Przyroda – moje nieustanne źródło inspiracji
Uważam, że zachwycanie się naturą – w starym domu na Mazurach, w którym mieszkam, w ogrodzie czy w podróży – to jedna z najlepszych rzeczy w życiu. Dlatego to robię. Staram się zawsze obserwować świat z bliska.

Uprawiam chaotycznie dziki ogród, w którym żyją jeże, ropuchy i ogrom ptaków. Wędruję po lesie i bagnach. Jeśli podróżuję, to tak, żeby zasypiając, słyszeć nawoływanie lisów albo puszczyka. Nawet jeśli oznacza to, że rano wszystko jest mokre od rosy.
Mam nadzieję, że widać to w moich pracach – wszystkie są owocem zachwytu nad konkretnymi gatunkami.
Piękno jest wszędzie – w parkach narodowych i w szczelinach starych murów. Dzikość jest bliżej, niż nam się wydaje, bo nigdy nie oswoimy złotooków z naszych mieszkań.
Bycie blisko natury to najlepsza przygoda. Rysuję ją, bo to dla mnie jeden ze sposobów zachwycania się światem. Ale też dlatego, że zwyczajnie trudno mi żyć bez twórczości. Cieszę się, że mogę się nią z Wami dzielić tu i na instagramie.
